wtorek, 25 lipca 2017

TORT LEŚNY MECH.

Niby to pełnia lata a wcale tego nie odczuwam. Zwłaszcza dziś gdy za oknem istny deszczowy armagedon. Taka pogoda w lipcowy dzień ma oczywiście także swoje plusy, a na pewno przynajmniej jeden. Można odpalić z przyjemnością piekarnik, aby troszkę się wygrzać i upiec taki tort :)



poniedziałek, 24 lipca 2017

PIECZONE RAVIOLI Z BOBEM, KOZIM SEREM I SUSZONYMI POMIDORAMI.

Sezonowe przepisy czekają w kolejce, a sezony na poszczególne warzywa i owoce przemykają mi przed nosem. Nie przeciągając więc dzielę się dzisiaj z Wami przepisem na pyszne pieczone ravioli z nadzieniem z bobu. Podpatrzyłam go u TOSI i zauroczona prześliczne wyglądającymi ravioli postanowiłam szybko go wypróbować. Ravioli udały się idealnie , choć trochę zmieniłam przepis, a samo nadzienie to bobowa bajka. Dobrze że wychodzi go trochę więcej, przynajmniej podczas lepienia można go wyjadać bezkarnie. Następnym razem przygotuje je jako pastę do chleba.



piątek, 21 lipca 2017

DROŻDŻÓWKI Z TRUSKAWKAMI.

Lato w tym roku zdecydowanie nas nie rozpieszcza. Chłodne wieczory podczas których nie da się siedzieć bez ciepłej bluzy czy zimne poranki, gdy zmarznięte stopy trzeba chować pod kołdrę. Takie jest tegoroczne lato. Ale i tak to moja ulubiona pora roku z mnóstwem warzyw i owoców, pięknych zachodów słońca i nieporównywalnym z niczym zapachem po deszczu. No i z truskawkami, które jak wszystko co dobre już się powoli kończą. Może jeszcze zdążycie zrobić te letnie drożdżówki.



środa, 19 lipca 2017

PLACKI Z CUKINII I FETY.

Podpatrzone u ZUZI placuszki z cukinii i fety okazały się jak na razie hitem obiadowym tego lata. Oczywiście nie byłabym sobą gdyby trochę nie przerobiła przepisu. Ode mnie dorzuciłam do nich więcej fety oraz otartą skórkę z cytryny, a pozbawiłam je cebuli. Placuszki są puszyste i smakują wybornie zarówno na ciepło jak i na zimno. Kolokithokeftedes bo tak oryginalnie nazywają się te placuszki podawane są w Grecji jako meze czyli przekąska. W naszym przypadku wylądowały na stole w roli obiadu i był to bardzo dobry wybór.


sobota, 15 lipca 2017

DŻEM Z CZARNEJ PORZECZKI.

Uwielbiam ten czasy gdy w całym domu pachnie dżemem z czarnej porzeczki. I choć na surowo za nią nie przepadam to przetwory i ciasta z jej dodatkiem mogłabym jeść na okrągło. Zapraszam Was na całkowicie prosty, bez żadnych udziwnień, ulubiony dżem z czarnej porzeczki. Zróbcie zapas, bo zimą jest niezastąpiony.


wtorek, 4 lipca 2017

ZUPA Z ZIELONEGO GROSZKU.

Niby lato w pełni a pogoda dzisiaj iście jesienna, w sam raz na zupy. Tym razem zapraszam na zupę z zielonego groszku. Sezon na zielony groszek jest bardzo krótki, lecz na całe szczęście z mrożonego też wychodzi pyszna, dzięki temu można się nią delektować cały rok.


sobota, 1 lipca 2017

CHARLOTTE Z TRUSKAWKAMI.

Właśnie się zorientowałam że z czerwca zrobił się niepostrzeżenie lipiec. Nie wiem jak to możliwe, wydawało mi się że czas i tak pędzi, ale teraz pędzi jak szalony. Benek robi się coraz większy i wymagający coraz więcej uwagi, ale nie mogę narzekać bo to praktycznie bezproblemowe dziecko. Do tego doszły różnego typu zlecenia i tak oto mam coraz mniej czasu na fotografowanie i prowadzenie bloga. Ale nie poddaje się, walczę i cierpię bo sezony na ulubione warzywa i owoce przemijają, a ja nie mam kiedy realizować pomysłów które siedzą w głowie. Zapisuje je, trudno będą czekać do przyszłego roku. Truskawkowej charlocie nie mogłam odpuścić i proszę bardzo, oto przepis na ten świetny letni deser. Wypróbujcie go koniecznie, bo jest tego warty.



piątek, 16 czerwca 2017

BUDDHA BOWL.

Buddha bowl w ostatnim czasie podbiła międzynarodowe internety. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się po prostu miska pełna rozmaitych pyszności. Ważne aby zawierała zielone sałaty, trochę kaszy najlepiej tej najzdrowszej czyli quinoi, jaglanej czy gryczanej, element białkowy czyli warzywa strączkowe, tofu lub chude mięso. No i na koniec dużo, dużo warzyw przyrządzonych na różne sposoby. Te wszystkie składniki razem połączone dadzą Wam słynne buddha bowl. Wystarczy wszystko razem ułożyć i cieszyć nie tylko oko ale także podniebienie. Do dzieła zatem, zróbcie przegląd lodówki i działajcie.



piątek, 9 czerwca 2017

DIP BURACZANY I KILKA SŁÓW O KSIĄŻCE SIROCCO.

W swojej domowej bibliotece posiadam wiele książek kulinarnych. Mogę podzielić je na takie które stoją i się kurzą, na takie które lubię przeglądać dla zdjęć kulinarnych oraz na takie w których szukam inspiracji i z których korzystam dość często. Sirocco Sabriny Ghayour mogę zaliczyć właśnie do tej ostatniej kategorii. Czas w którym stałam się jej posiadaczka zbiegł się z urodzeniem mojego drugiego synka, nie było wtedy czasu na długie gotowania, stawialiśmy w tym czasie na proste i szybkie przepisy, których w tej książce jest bardzo dużo. Pyszne potrawy z lekkim powiewem egzotyki i to wcale nie za sprawą trudno dostępnych składników, a dzięki odpowiednim połączeniom i sposobom przyrządzania. Bardzo podoba mi się to że autorka nie narzuca aby ściśle trzymać się receptur, lecz wręcz zachęca aby jej książka była bardziej przewodnikiem po bliskowschodnich smakach niż restrykcyjną książką kulinarną. I ja tak właśnie potraktowałam jej przepisy. Pierwszym który nas zachwycił to PLACKI LATKES, które zagościły na co dzień w naszym domowym menu. Natomiast drugi to ten jogurt buraczany, coś dla miłośników buraczanego smaku który kusi nie tylko kolorem.


niedziela, 4 czerwca 2017

MAŚLANKOWA PANNA COTTA Z MALINAMI I PISTACJAMI.

I tak oto zawitał czerwiec. Nie wiem jak, nie wiem kiedy. Cieszę się strasznie bo to chyba mój ulubiony miesiąc, pełen truskawek, czereśni i czerwcowej bryzy morskiej. Nad morze o tej porze wyjeżdżamy co roku aby ominąć tłumy plażowiczów. W tym roku też się szykujemy i już nie mogę się doczekać, oby tylko pogoda nam dopisała. Ale na razie zapraszam Was na pyszną fit panna cottę, pełną malin i pistacji.



środa, 31 maja 2017

MAKARON Z BROKUŁEM, SUSZONYMI POMIDORAMI, SZYNKĄ PARMEŃSKĄ I SEREM GORGONZOLA.

Gdy jestem w niedoczasie, co ostatnio zdarza mi się ciągle, wcale nie chce mi się eksperymentować w kuchni. I gdy normalnie uwielbiam gdy mogę spokojnie dodawać różne składniki i powolnie mieszać zawartość garnków, to w niedoczasie stawiam na sprawdzone połączenia. Tym razem ser pleśniowy i brokuł wzbogaciłam o suszone pomidory i szynkę parmeńską, a to wszystko z moim ukochanym pappardelle. Smacznego ;)



piątek, 26 maja 2017

TARTA OWSIANO-KOKOSOWA Z RABARBAREM.

Jeszcze w trakcie ciąży opanowała mnie mania kokosowa. Dodawała  wtedy wiórki i mleczko kokosowe do wszystkiego. Prawie codziennie drugie śniadanie umilała mi owsianka z dodatkiem wiórków kokosowych, a największym słodkim hitem okazało się TO CIASTO marchewkowo-kokosowe. Benek ma już prawie dwa miesiące, a moja miłość do kokosa nie minęła. Eksperymentuje dalej i z tych eksperymentów wychodzi czasem coś dobrego. O na przykład taka tarta owsiano-kokosowa w której pierwszy raz użyłam cukru kokosowego i jestem nim zachwycona, bo nie dość że jego smak bardzo mi pasuje to jeszcze ma wiele składników odżywczych i niski indeks glikemiczny. Także zapraszam na nowy przepis a wszystkim Mamom z okazji dzisiejszego dnia dużo sił na co dzień. Pięknego dnia :)


czwartek, 25 maja 2017

GOFRY OWSIANO-JAGLANE Z RICOTTĄ I JAGODAMI.

Uwielbiam powolne, weekendowe śniadania. Gdy po długim wylegiwaniu się w łóżku, można w spokoju uraczyć się na przykład goframi. Jednak o takich porannych przyjemnościach w ciągu najbliższych kilku lat z dwoma szkrabami na pokładzie mogę tylko pomarzyć. Od rana ciągły bieg. Karmienie, przewijanie, odbijanie. I tak przez najbliższy czas, więc gofry zjadam na drugie śniadanie lub po prostu gdzieś w biegu. Najlepsze wiadomo są na ciepło zaraz po przyrządzeniu, ale takimi odstanymi też nie pogardzę bo są naprawdę pyszne.


poniedziałek, 22 maja 2017

MARCEPANOWY SERNIK Z MAKIEM.

Ufff...... udało mi się nareszcie skończyć ten wpis. Chyba pierwszy raz tak dużo czasu i w tylu ratach zajęło mi napisanie przepisu. Łatwo nie jest, ale nie będę narzekać bo wiem że ciężki czas szybko mija, a Benek i jego pierwsze uśmiechy wynagradzają wszystko. Nie przeciągam więc więcej tylko zapraszam na sernik :)




czwartek, 11 maja 2017

LATKES ZE SZPINAKIEM I CIECIERZYCĄ.

Jako rodowita poznanianka i wielbicielka wszelkich ziemniaczanych dań staram się wypróbowywać nowe połączenia. Gdy trafiam na przepis który mnie zaciekawi, nie czekam zbyt długo z jego realizacją. Tak było w przypadku tych placków które wypatrzyłam w najnowszej książce Sabriny Ghayour SIROCCO. Latkes to nic innego jak najzwyklejsze placki ziemniaczane, jednak dodatek ciecierzycy, posiekanego szpinaku i aromatycznych przypraw robi z nich całkiem niezwykłe danie. Placki według oryginalnego przepisu podawane z sosem pomidorowo-miętowym, ja zamieniłam go na jogurt. Podejrzewam że z tym sosem są jeszcze lepsze. Jeśli będziecie je przygotowywać, pamiętajcie aby masę na placki bardzo dobrze doprawić.
Jeśli chodzi o samą książkę, to jestem nią zachwycona. Zawiera dużo prostych i aromatycznych przepisów inspirowanych bliskowschodnią kuchnią. Wykorzystałam już trochę przepisów, a jeszcze więcej mam na oku. Jak czas pozwoli podrzucę Wam na pewno jeszcze kilka. 



czwartek, 4 maja 2017

MLECZNY CHLEB HOKKAIDO.

Długo chodził mi po głowie ten chleb. Przymierzałam się, nawet już prawie zaczynałam ale jakoś tak się składało że w końcu rezygnowałam z jego przygotowania. Oczywiście żałuję tego dzisiaj. Jest to chleb typu tostowego, lekko słodki, najlepszy z domowym dżemem. W chlebaku została połowa, którą już wiem na co przeznaczę. Wyczekujcie kolejnego przepisu. Miłego wieczoru Kochani :)



piątek, 28 kwietnia 2017

CIASTKA OWSIANO-KOKOSOWE Z MALINAMI.

Dni uciekają bardzo szybko za sprawą małego Szkraba który pojawił się w naszym życiu. Zdecydowanie za szybko, ale zdaję sobie sprawę, że tak już jest i nie da się zatrzymać tego czasu nawet gdyby bardzo się chciało. Zaraz minie miesiąc a ja się zastanawiam jak to możliwe? Jeszcze nie dawno czekałam już z niecierpliwieniem na narodziny a zaraz Benek skończy pierwszy miesiąc. Wróćmy może jednak do ciastek, które są przecież głównymi bohaterami tego wpisu. Piekłam je już dawno temu, lecz dopiero doczekały się publikacji. Muszę się z Wami nimi podzielić bo wyszły naprawdę smacznie, a za chwilę weekend i to nie byle jaki bo strasznie długi i trzeba go jakoś uczcić. 


sobota, 22 kwietnia 2017

OWSIANE GOFRY Z MAKIEM I JOGURTEM CYTRYNOWYM.

Ostatnio w głowie siedzą mi gofry, więc wymyślam ciągle to nowe połączenia nie dając odpocząć naszej gofrownicy. Tym razem w cieście wymieszałam zmiksowane płatki owsiane oraz mąkę pełnoziarnistą i dodałam mak. A że mak dobrze mi gra z lemon curdem, podałam je z jogurtem połączonym właśnie z nim. I to był strzał w dziesiątkę, ale nie wierzcie mi na słowo tylko zróbcie je sami. Najlepiej na powolne, weekendowe śniadanie.




wtorek, 18 kwietnia 2017

PASZTET DROBIOWY Z PISTACJAMI.

Może macie już dość przepisów na pasztety po świętach, lecz ten wyszedł mi taki dobry że nie patrząc na nic wrzucam przepis na bloga. Robiłam go już dwa razy i za każdym smakował wybornie. Najlepszą rekomendacją jest fakt że naprawdę szybko zniknął z lodówki. Nie udało mi się przepisu wrzucić przed świętami, ale czy takimi pyszności należy się żywić tylko od święta ?


czwartek, 13 kwietnia 2017

WIELKANOCNE PRZEPISY.

BABKI

             
         

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

SERNIK Z PALONYM MASŁEM.

Choć myśli zaprzątają mi inne rzeczy chyba najwyższy czas pomyśleć o świętach. Ja w tym roku nie szaleje z przepisami bo najnormalniej na świecie nie będzie na to siły i przygotuje raczej sprawdzone przepisy. Między innymi ten sernik znaleziony u ANI . Tyle osób się nim zachwycało i pisało tyle dobrego że może ja już daruje sobie opisywanie jaki jest pyszny. Oczywiście nie byłabym sobą jakbym nie przygotowała go trochę po swojemu, po oryginał zapraszam do Ani.


TOP